• Reklama
    A1 - kabe

Szukaj

    Reklama
    B1 - IGP 2024 Julian

    Aktualności i przegląd rynku

    Wydanie nr: 2(34)/2005

    Aktualności i przegląd rynku

    Drewno

    ponad rok temu  01.03.2005, ~ Administrator,   Czas czytania 11 minut

    Strona 5 z 7

    Nie należy mylić oleju spożywczego z olejem technicznym. To różne oleje. Olej spożywczy ma bardzo złe właściwości impregnujące.

    Źródłem zakupu mogą być na przykład hurtownie materiałów dla plastyków albo dowolny sklep dla malarzy lub żeglarzy w Szwecji.

    Impregnacja dziegciem


    Najstarszym specyfikiem używanym w Skandynawii do impregnacji drewna jest dziegieć tjära otrzymywany z żywicy podczas suchej destylacji drewna. Tej metody impregnacji używa się najczęściej na łódkach które łatwo wyjąć z wody, a na większych impregnuje się drewno powyżej lini wodnej, maszty i pokłady. Dziegciem grubo pokrywa się kadłuby łódek zarówno od zewnątrz jak i od wewnątrz. Aby ławki oraz omasztowanie szybciej wysychały rozcieńcza się dziegieć nieco terpentyną. Powierzchni konserwowanej dziegciem nie należy lakierować.

    Wadą używania dziegciu jest możliwość pobrudzenia się bowiem w miarę szybko wysycha tylko na powierzchni i przy drewnie pozostaje miękka warstwa. Gdy podczas wysychania zaczyna pękać nakłada się następną warstwę. Zaletą stosowania dziegciu jest stosunkowo szybkie schnięcie oraz możliwość nakładania w dowolnej porze roku.

    Sposób jest bardzo skuteczny czego dowodzi wiele wiekowych łódek z desek świerkowych bądź sosnowych zachowanych w bardzo dobrym stanie. Nad Bałtykiem nadal można spotkać małe łódki rybackie impregnowane dziegciem, nieco przesiąknięte zapachem "dziegiećowej wędzonki". Dziegciu używa się również do konserwacji lin konopnych lub elewacji drewnianych domów.


    Pokład polakierowany grubą warstwą lakieru w nadmiernej wysokiej temperaturze

    Uszczelnianie kadłuba


    Konstrukcja kadłuba, "martwe drewno", stępka oraz balast bywają uszczelniane minią blymönja o konsystencji gęstej i tłustej pasty w kolorze czerwonym, składającej się z tlenku ołowiu zmieszanego z wodą oraz odrobiną oleju lnianego. W celu przyspieszenia schnięcia dodaje się sykatyw. Minia jest wycofana z handlu z powodów ekologicznych lecz nadal można kupić tlenek ołowiu. Do wypełniania otworów po nitach, pod linią wodną, niektórzy szkutnicy używają kitu okiennego lecz lepiej wypełniać je kołkami z tego samego gatunku drewna i kleić żywicą epoksydową, bowiem kit się wykrusza.

    Większe szpary, między deskami kadłuba pod linią wodną, można zatkać sznurkiem konopnym nasyconym woskiem z dodatkiem dziegciu. W pęknięciach i drobnych uszkodzeniach należy dopasować odpowiedni kawałek drewna i kleić żywicą epoksydową. Co najmniej tydzień po klejeniu można impregnować roztworem oleju lnianego, a po jego wyschnięciu malować farbą podkładową.