
Fot. 6. Powłoka chromu - źle pracujący prostownik.
Najlepiej jest mieć szablon i od razu widać, jaki jest rozkład powłoki dla danego całkowitego natężenia prądu, które przechodziło przez komórkę. Gorzej jest natomiast z opisami interpretującymi wyniki uzyskane z komórki, tym niemniej można je znaleźć czy to na angielskojęzycznych stronach internetowych, czy to uzyskać od naszych dostawców dodatków.
Fot. 7. Obraz oscyloskopu dla ukladu 6-pulsowego.
Bardzo ciekawym problemem związanym z procesem chromowania jest dobór oraz prawidłowa praca prostowników zasilających wannę. Podczas procesu galwanizacji uległ uszkodzeniu jeden z prostowników wykorzystywany do procesu chromowania dekoracyjnego. My wykorzystujemy starego typu prostowniki galwaniczne produkcji polskiej. Są to duże prostowniki typu GPA1500 sterowane za pomocą autotransformatora. I właśnie taki autotransformator uległ przepaleniu. Uszkodzone zostały zwoje rdzenia autotransformatora. Przewinięcie nie jest takie proste ze względu na kształt samego przewodu. Jest to płaski (nie okrągły jak to zwykle bywa) drut nawojowy. Po zastanowieniu się podjęliśmy decyzję, by zastąpić autotransformator sterowaniem tyrystorowym. Ze względu na koszty zdecydowaliśmy się zastosować układ tylko regulujący napięcie. Zastosowanie tyrystorów pozwala na regulację zarówno prądową, jak i napięciową. Po dokonaniu przeróbki na układ diodowo-tyrystorowy podłączyliśmy prostownik do wanny i okazało się, że powłoki z kąpieli wychodzą szare, wręcz czarne. Gdzieniegdzie w zagłębieniach próbki widać było ślady powłoki chromowej (fot. 6). Pomiary napięcia zwykłym miernikiem cyfrowym pokazywały, iż napięcie podawane przez prostownik jest prawidłowe.
Początkowo podejrzenie padło na samą kąpiel. Postanowiliśmy jednak sprawdzić, jak wyjdą powłoki przy zastosowaniu małego, przenośnego zasilacza laboratoryjnego. Próba wyszła pozytywnie. W tym momencie podłączyliśmy oscyloskop, by zobaczyć, jak wygląda wykres napięcia podawanego przez prostownik. Okazało się, że kształt krzywej był następujący (rys. 1):
Po konsultacjach doszliśmy do wniosku, że kształt krzywej sugeruje, iż nie pracuje jedna lub dwie kolumny transformatora trójfazowego. Dokładne pomiary napięć w instalacji prostownika wykazały, że rzeczywiście nie pracowała jedna kolumna. Przyczyna okazała się banalna, brak dobrego styku na zasilaniu transformatora. Poprawienie styków i dokręcenie przewodów radykalnie zmieniło sytuację. Powłoki zaczęły przypominać chrom błyszczący. Mało tego, w prostowniku zastosowaliśmy baterię kondensatorów o dużej pojemności, która zdecydowanie poprawiła charakterystykę krzywej. Im większe obciążenie, tym należy zastosować większą pojemność kondensatorów. Krzywa prądowa uległa wyrównaniu. Tak na marginesie, dostawcy dodatków do kąpieli chromujących zalecają stosowanie prostowników z pulsacją do 5 proc.