
p>Za niecały rok będziemy członkiem Unii Europejskiej, kiedy to staniemy przed ogromną szansą, ale i wyzwaniami. Od spełnienia unijnych wymogów zależy, czy sprostamy konkurencji i czy przetrwamy na rynku. Najsłabszymi punktami produkowanych w kraju wyrobów jest niska jakość i estetyka wykończenia powierzchni. Przedsiębiorca, stojąc przed problemem projektowania linii do malowania przeważnie kopiuje wzory rozwiązań, które są już zastosowane u znajomych lub poradzone przez dostawców urządzeń. Nowoczesne czy wręcz nowatorskie rozwiązania pozwalają łączyć różne z pozoru odległe technologie.
Wielu przedsiębiorców boryka się z problemem nakładania warstwy podkładowej pod napylanie próżniowe, a następnie z nakładaniem warstwy zmieniającej kolor napylonego aluminium. Problem polega przede wszystkim na tym, że warstwa podkładowa "płynie", co jest widoczne tym bardziej, im większa jest płaska powierzchnia. Podkład przeważnie nakładany jest proszkowo, a ten - ze względu na swoje właściwości - nie daje równej powierzchni. Ten sam problem powstaje przy nakładaniu farb mokrych. Mówimy tu o przypadku, kiedy operator jest wprawiony i ma duże wyczucie tego, co robi. Jeżeli jest to "nowicjusz" to estetyka detali, o ile nie są to małe elementy, pozostawia wiele do życzenia. Dodatkowym problemem pozostaje sprawa grubości na brzegach produktu, co bezpośrednio rzutuje na odporność korozyjną, a w konsekwencji - na jakość produktu.