• Reklama
    A1 - eko color 08.11-31.12.2025 Julian

Szukaj

    Reklama
    B1 - IGP 2024 Julian

    Artykuły branżowe

    Wydanie nr: 6(74)/2011

    Artykuły branżowe

    Antykorozja

    ponad rok temu  05.07.2016, ~ Administrator,   Czas czytania 8 minut

    Strona 4 z 4

    1096korozji_004.jpg

    Fot. 3. Zardzewiały most kolejowy zasłonięty atrapami, żeby podczas EURO 2012 nie szpecił otoczenia Stadionu Narodowego.


    Dopóki na wydziałach architektury i wydziałach budowlanych wyższych uczelni, szczególnie przy specjalizacjach mostowych i konstrukcji stalowych, nie będzie przyzwoitego programu zajęć obejmujących technologie ochrony przeciwkorozyjnej, dopóty nie należy spodziewać się radykalnej poprawy.


    Wielkim nieszczęściem organizowanych przetargów jest jedyne obowiązujące kryterium – cena. Niska cena nie oznacza, że coś jest tanie, a już na pewno nie dotyczy to zabezpieczeń przed korozją. Każda konstrukcja stalowa wymaga po pewnym okresie eksploatacji renowacji lub powinna zakończyć swój żywot. W „Lakiernictwie” nr 4(72)2011 omawiałem zagadnienia związane z ekonomicznymi skutkami korozji. Wprowadzone było pojęcie cyklu życia obiektu od jego powstania do złomowania. Pozornie droga technologia gwarantująca 20-letnie zabezpieczenie obiektu jest z reguły znacznie tańsza w przeliczeniu na rok eksploatacji od taniej technologii dającej jedynie 5-letnią trwałość. Żeby to rozstrzygnąć w przetargu, o jego wyniku powinna decydować nie cena, ale koszt zabezpieczenia w przeliczeniu na rok eksploatacji, gwarancji objętej ubezpieczeniem lub tym podobne kryteria.


    Niestety, dokąd w prawie budowlanym od trwałości konstrukcji ważniejszy będzie system tworzenia świadectw energetycznych, uczelnie nie będą kształciły specjalistów z zakresu projektowania patrzących całościowo na tworzony obiekt, w tym na jego zabezpieczenie przed korozją, dokąd jedynym kryterium wyboru technologii i jej wykonawcy będzie cena w ujęciu bieżącym, a nie z punktu widzenia życia obiektu, dotąd nie możemy spodziewać się poprawy w zakresie zapobiegania korozji.


    Car Piotr I miał kompleks lichych chat stojących wzdłuż głównych rosyjskich dróg, dlatego kazał stawiać ściany imitujące postawne budynki i zasłaniające istniejącą mizerotę. Podejście do zagadnień korozji przez naszych decydentów niczym nie różni się od sposobu myślenia cara, czego przykładem jest zasłonięcie plandekami mostu kolejowego w Warszawie (fot. 3). Most powinien być poddany renowacji ze 20 lat temu, ale plandeki są tańsze. Tylko, czy nas jako społeczeństwo stać na akceptowanie takich absurdów?


    Michał Jaczewski